środa, 11 marca 2015

Kokoko... :)


...kokardka:)
..ale czyja??



..należy do kokoko-kwoczki..
Kwoczki Zielonobrzuszki:)



...co lubi na wiosnę się wystroić w koronki;)


-"..a może jakiś amant się trafi...?"
- rozmyśla kwoczka..
..i chyba się niespodziewała
że to może nastąpić tak szybko,
bo ledwo wyszła na spacer,
zaczęła przyglądać się kwiatom w ogrodzie..

...a tu zza krzaków wyskoczył On:)


..piękny, rudy, dostojny...od razu zaczął jej prawic komplementy do uszka;)
-"Dżentelmen!" - pomyślała..


..i z tej radości zaczęła prezentować swe wdzięki...




..i gdy tak dumnie zaczęła się prężyć...


...nie zauważyła, że amant zwyczajnie się ulotnił...
...

..pozostało jej ze skruchą wrócić do domku
gdzie ciepły kącik na drewnianej półeczce czeka..
..gdzie może do woli zapuścić się w marzenia o Nim.... ;)



:)



46 komentarzy:

  1. Ciekawa historyjka:) Ładnego masz kociaka. A i kurka w fajnych kolorkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) ..i kurka i kociak również dziękują:))

      Usuń
  2. Jaka urocza kwoczka! Niech sie nie martwi, amant na pewni do niej wroci, pewnie ulotnil sie tylko w poszukiwaniu kwiatkow dla niej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) przekażę wiadomość, chociaż ona siedząc tuż koło monitora zapewne wszystkie komentarze mi tutaj podczytuje.. ;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Czaderska kurka i ma fajne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaha :)) ale super uchwyciłaś miny Amanta i Zalotnisi w koronkach. Wiosna czai się blisko i już zaczynają się niektórzy dobierać w pary, a widać przecież na pierwszy rzut oka, że zaiskrzyło między nimi!
    Coś czuję, że żadne z nich spokojnie tej nocy nie prześpi... ech, ci zakochani :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Amant pojawił się ni stąd ni zowąd (również w kadrze) ot tak wskoczył, pokręcił się i tyle go widziano ;) ..teraz odwiedza Zalotnisię w domu;) ..ale na noc jest proszony o opuszczenie jej pokoju, wiadomo;)
      :)))

      Usuń
  5. Amant? ;-) Chyba nie do końca ;-) Kurka śliczna i taka promienna i wesoła :) Podoba mi się jej koronkowa kokardka :)
    Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kwoczka cudna, a amant? No, cóż, i tak do siebie nie pasowali... ;)))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:))) ..ale ale....z miłości różne istoty są gotowe do poświęceń;)
      Tulaki:)

      Usuń
  7. Kurka jak Pani Wiosna w pięknych kolorach ;) A amant pewno przemyślał sobie sprawę i doszedł do wniosku, że pewnych światów nie da się połączyć... ;]

    Pozdrawiam
    Ewela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że kurka się podoba:)
      Pozdrawiam cieplutko wraz z kurką:)

      Usuń
  8. Cudna kurka :-) Pięknie ją przystroiłaś, tak wiosennie... :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) ..a wiesz, że kurka nie mogła się zdecydować w jaki kolor się przystroić?:))) hihi:)
      Pozdrowionka:)

      Usuń
  9. Piękna ta Twoja kurka, a rude kocisko urocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za komplementy:) Cała trójka uradowana:))

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. :)) tak, w szczególności w ogrodzie :)

      Usuń
  11. Kamilko kokoszka przecudnej urody jest :) Kolory zestawione obłędnie, widać kurka nastroiła piórka i dumnie się prezentuje :)) Nie dziwota, że i amant się znalazł. Serdeczności posyłam i uściski :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Również serdeczne pozdrowienia i utulenia ślę:)

      Usuń
  12. Nareszcie , nareszcie te kolorowe wyszywanki, dzierganki , wyplatanki powróciły.
    Uwielbiam je najbardziej na świecie.
    Więcej tego poproszę .
    Napatrzyć się nie mogę.
    W zeszłym roku była torba z lawendą , może teraz bratki .Ooooo skarpetki w bratki , co ?
    Rozgrzej atmosferę .
    Wiosnę , co prawda już widać ,ale Twoje dzieła puki co biją jej artyzm na głowę.
    Grabki zostaw na cieplejsze dni , co byś kruszyno nie przemarzła , a zaszyj się w domku swoim i czyń cuda.
    Proszę.
    Puki co ,pozdrawiam i trzymam kciuki za kolejne dzieła.
    Kate.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kate dziękuję ślicznie za tak ciepłe słowa!:) ..ale i tak myślę, że wiosna swymi dziełami jest nie do przebicia, ba! nawet nie próbuję z nią stawać w szranki na tym polu;) mogę być tylko uczniem i korzystać z inspiracji, jakie daje:)
      Skarpetki w bratki!! Ciekawe!:)) ..a właśnie, bratki, za chwilę się pojawią w sprzedaży...i pewnie znowu się nimi obsadzę, jak co roku;) bo to takie pierwsze kwiaty z którymi startuję co wiosnę:))) ..może uda mi się dostać tą pachnąca odmianę miniaturek:)
      Chyba odgadłaś moje zamiary - wykroiłam kilka drobiazgów z materiału, które czekają na zszycie;)
      :)
      Cieplutko pozdrawiam i utulańce wiosenne posyłam:)

      Usuń
  13. Śliczna kurka i cudny rudzielec :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękna kokoszka! amant niech żałuje, że się zmył ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..może w innym życiu przygody ich połączą;))

      Usuń
  15. Piękna kurka idealna na wielkanocny stół . Zapraszam serdecznie na candy do mnie http://szafa4drzwiowa.blogspot.com/2015/03/wielkanocne-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kwoczce też się podoba;)

      Usuń
  17. jaka elegantka!
    ale na rudzielca powinna uważać... ;-P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ się uśmiałam!!!A kurka niezła jest!!!Nie dziwię się,że zauroczyła rudzielca!!I bardzo Ci dziekuje za info o soli i mące,jestem wdzięczna.Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przygody Kwoczki (jak i ona sama:) się spodobały:))
      Zdrowego smacznego życzę!!:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  19. Cudowna historia...i jaka romantyczna, choć zakończenie już mniej:)
    Śliczna kurka i pięknie przystrojona. A takie koteczki i mnie się bardzo podobają. Moja ciotka posiada takiego (albo raczej on ją) i taki też krąży koło mojego domu. Zachwyca swoją urodą jak ten z Twojego zdjęcia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) tak, rude koty mają COŚ w sobie, co nie pozwala przejść obok nich obojętnie :)
      Nasz rudziak pojawił się w ogródku niewiadomo skąd (domyślamy się, że ktoś go tam wrzucił...bo ludzie na wsi mają czasami takie głupie sposoby pozbywania się nadmiaru zwierząt...eh...) i tak już pozostał z nami:)
      Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  20. Poczytałam, chlebkiem się zachwyciłam. Mnóstwo różnych mąk mam w domu, bezglutenowe nawet z kasztana i dyni a migdałową najbardziej lubię, robię najczęściej naleśniki z nich a chlebek z orkiszowej.
    Kociki rude czarne biało czarne, wszystkie są najlepszymi cudnymi pieszczochami. Nasz jest niby burasek z białym nalotem na sierści ale jest najukochańszy nasze cudo. Wczoraj bawił się fasolkami, piłeczką nosząc ją w pyszczku, zapraszając mnie do zabawy. Dziś wróciła sunia z nad rzeki, to się będą bawić razem po swojemu.:)
    Kwoczka śliczna w kokardę ustrojona a amant grzeczny, bo nasz łobuziak w pyszczku by ją ponosił a sunia zazdrosna zabrałaby kwoczkę w te pędy. Dobrze że kwoczka ma swoje miejsce u Ciebie na półce. :)
    Ciepło wiosennie pozdrawiam Elka z elkibloga. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam eksperymentowanie z różnymi mąkami, efekty czasami mogą baaardzo pozytywnie zaskoczyć:) Osobiście nie stosuję glutenu, więc wybieram takie, co go nie posiadają i okazuje się, że można całkowicie wyeliminować gluten z pożywienia a mimo to jeść smacznie a przede wszystkim zdrowo:)
      Zgadzam się co do kociaków:) że wszystkie są cudownymi pieszczochami:)) ..i ten ich wzrok...czasami mam wrażenie, że patrzą tak intensywnie, prosto w oczy, że ich wzrok wędruje gdzieś tam do wewnątrz głęboko...i powstaje porozumienie bez słów, takie piękne, czyste, czasami okryte nutką tajemniczego przekazu, albo całkiem rozsądnego typu "daj mi jeść":)))) hihi:))))
      Pozdrawiam radośnie:)

      Usuń
  21. Kwoczka super i od razu wiosennie . Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O rany, ale ślicznotka!!! Od razu wywołuje uśmiech na twarzy :D Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że kokoszka działa tak pozytywnie:) Pozdrawiam!:)

      Usuń