piątek, 27 marca 2015

Pan Czarosław :)


Witam Was cieplutko:)

i już na samym początku pozdrawiam
radośnie
pachnąco
wiosennie
świeżo
:)


Dzisiaj przedstawię Wam jednego z moich kotów
o imieniu Czar - Czarek - Czarunio - Czarkozi...
..i jeszcze wiele innych przeinaczeń tych liter
związanych ogólnie z czarowaniem;)


Oto Czaruś:)


Pojawił się kilka lat temu całkiem znienacka w ogrodzie,
jak większość zwierząt które są z nami;)
Szybko zaprzyjaźnił się z pozostałymi czworołapnymi;)

:)

Ma w sobie coś szczególnego, takiego niezatraconego, dzikiego trochę..
bo gdy spojrzy prosto w oczy, można wręcz poczuć wewnętrznie
to Jego spojrzenie - jakby dotykał Duszy
czy po prostu w swój indywidualny sposób się z nami komunikował:)
..więc aby Was nie zahipnotyzował swoim wzrokiem
-dzisiaj Czar z zamkniętymi oczyma:)
(a raczej rozmarzonymi;)

Wyjątkowy z Niego Gość:)


Zdjęcia pstrykałam całkiem przypadkowo, tak jak przypadkowo On się u nas pojawił..
..a przecież nie ma przypadków;)

Co myślicie na temat zjawiska potocznie zwanego "przypadkiem"?:)

***


Pozdrawiam:)



26 komentarzy:

  1. Taki sam przypadek trafił się nam 13 lat temu. Popatrzyła, zahipnotyzowała, oczarowała i została z nami na 13 lat i 1 miesiąc.
    To była prawdziwa miłość.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu:) ..a wiesz, u nas średnio 2-3 razy w roku pojawiają się koty w ogródku, nie wiem, może ktoś je tam zasiał i tak wschodzą..?;)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Takie przypadki są najukochańszymi przypadkami na świecie, ja mam ich teraz siedem, wszystkie przypadkowe. Twój Czarosław jest przepiękny, jak to dobrze, że przypadek postawił Was naprzeciw siebie na jednej drodze! A w ogóle kot i tulipany to bardzo udane zestawienie, a fotki takiego duetu powinny jechać prosto na kocią wystawę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się:) ..a gdyby nie oponowanie rodzinki to ja bym pewnie miała kotów o wiele wieeele więcej;) ..i to pewnie nie przypadek;) hihi:))) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. No "ziew" ma świetny! :)) Ja generalnie bardzo lubię patrzeć na koty, jak śpią lub ziewają. ;)
    ... przecież nie ma przypadków. ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja uwielbiam się przyglądać ziewająco-śpiącym kotom:))) Mam kilka "złapanych";) kocich ziewaków, fajnie można sobie pooglądać w zbliżeniu uzębienie i ten szorstki języczek;)
      Utulenia:)**

      Usuń
  4. Czaruś jest czarujacy :)
    a co do przypadku ...tak włąśnie miało być :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypadek to nic innego, jak podarunek od losu, którego nie planujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak:) ..to ja często takie podarunki otrzymuję :))

      Usuń
  6. Hej hej, pozwoliłam sobie nominować Twojego cudownego bloga do Liebster Blog Award :) Mam, że się nie gniewasz i odp na nominację:) Uściski! Szczegóły u mnie http://chamotte.blogspot.com/2015/03/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. On po prostu wiedział, że ma wejść w kadr :) fajnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Czarek, nie czaruj tak ;)) Słodziutki jest :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tez takiego kota, jak ten Twój. Uwielbiam właśnie takie szaro bure, są najcudowniejsze. Jak wyszłam od stomatologa, to siedział malutki pod moim autem i powędrował ze mna do domu. To było kilka lat temu, ale jest do dzisiaj, najukochańszy na świecie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..i całkiem możliwe, że te tak zwane popularnie "dachowce" są najcudowniejsze, może dlatego, że maja najbliżej do dzikości..? ..człowiek nie wszedł z modyfikację w ten szaro-bury świat (choć zapewne zdarzają się i takie przypadki..) i ta nutka dzikiego zwierza się w nich zachowała...
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Skojarzył mi się czaroid to taki kamień. Myślę, że oddaje jego osobowość. Mój pierwszy był takim dachowcem. Tęsknię za nim, jednak już jemu nie każę, choć tak trudno zapomnieć.
    Super słońce w jego kłaczkach.
    Pozdrówki i pogłaskanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, faktycznie jest taki kamień:) ..i ma bardzo ciekawy opis, oto fragment znaleziony w internecie:
      "To kamień najwyższych mocy magicznych, często stosowany w praktyce astrologicznej pomaga odczytywać przyszłość. Ukochany kamień jasnowidzów . Kamień o bardzo silnej energii. Minerał ten wzmacnia myśli i chroni przed złymi energiami przyczepiającymi się do naszej aury (są one często powodem nieuzasadnionych lęków). Wzmacnia osłabione długotrwałą chorobą organizmy. Szczególnie polecany przy chorobach nerek i marskości wątroby. Przyśpiesza regenerację organizmu. uwalnia uczucia. Jego fiolet koi agresję, i czyni nas refleksyjnymi. Nakłania do przyjaznego usposobienia. Jest wskazany w kłopotach partnerskich. Czyni bardziej wyrozumiałym i kontaktowym. Chroni duszę przed osamotnieniem. Czaroit dodaje sił do walki z lękami duszy, strachem depresją."

      Myślę, że Czarosław ma coś z tego minerału:)

      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń