czwartek, 4 lutego 2016

Coś na poprawę nastroju:)

..a co to takiego?
Gorąca czekolada:)

A oto przepis:
* mleko ryżowo-kokosowe (najlepiej bio:)
* surowe kakao w proszku (najlepiej fair trade:)
* prawdziwa laska wanilii
* chwila dla siebie:)

Przygotowanie jest banalnie proste i szybkie zarazem,
więc w mig w miarę potrzeby można sobie dogodzić:)

- podgrzewamy mleko do ok 70stopni Celsjusza
- dodajemy ziarenka zeskrobane ze środka wanilii
- w kubeczku rozpuszczamy kakao (w letniej wodzie)
- dodajemy do mleka i już:)

*jeśli ktoś lubi bardziej gęste można dorzucić troszkę śmietanki kokosowej
*jeśli ktoś lubi bardzo słodkie niechaj sobie dosłodzi czym lubi
(osobiście nie słodzę bo słodyczy jest jak dla mnie w sam raz - od kokosu)
*kakao można sobie dawkować wedle uznania, preferuję dość intensywny smak,
zatem na kubek mleka daję około 2 czubate łyżeczki
*dla zintensyfikowania smaku można dodać zmielone wiórki kokosowe:)


Nie mam zdjęcia tej czekolady, pewnie dlatego, że ten napój zawsze tak szybko znika:)))
Myślę, że warto dodać sobie troszkę magnezu w taką różną pogodę,
więc POLECAM z czystym sumieniem taką formę doładowania:)

..ale żeby nie było tak bez zdjęś...dodam zdjęcie Kokosa:)
..i nie ma On nic wspólnego ze spożywanym napojem,
jedyne co ich łączy to nazwa jednego ze składników:))



***




10 komentarzy:

  1. Też mam rudzielca - Rufusa. :))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny rudzielec :-) Już on sam wystarczy, żeby poprawić humor :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy - ja i Kokosik:)
      Uściski!:)

      Usuń
  3. ja nie mam rudzielca ,ale mam an głowie rudzielca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudy kolor jest piękny!:) ..kiedyś, jak jeszcze farbowałam włosy, też chwilowo miałam moooocno rude:)))

      Usuń
  4. O tak, Kokos potrafi dodać mnóstwo słodyczy, zaryzykuję teorię, że sto procent cukru w cukier...:))
    Gdy przeczytałam Twój post, to aż się uśmiechnęłam.... bo Ty masz słodkiego Kokosa, a ja chciałam napisać u siebie o Nutelli, kotce koleżanki. (A podobno dzisiaj światowy dzień nutelli:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak!:) Trafiłaś z tą słodyczą Kokosa:))) Właśnie śpi obok mnie, na parapecie sobie wypatrzył szydełkowy kocyk i teraz to jest JEGO miejsce (zobaczymy na jaki czas;)
      Ach no to wszystkiego najlepszego dla kotki koleżanki, Nutelli:)) skoro dzisiaj obchodzony jest dzień Jej imienia:)

      Usuń
    2. Podoba mi się ten przepis właśnie dlatego, że nie ma w nim cukru. Muszę zrobić:)
      Pączuszki też robiłam Wiedeńskie, bez cukru:)

      Usuń
    3. Polecam, myslę, że Ci posmakuje:)

      Usuń