poniedziałek, 3 sierpnia 2015

O latających stworach...


Kolejny dzień, piękny dzień, słoneczny się zapowiadał...
niczym wczorajszy poranek, słoneczko przywitało wczesne godziny dnia..
ale ten raj, czystego, niebiańsko czystego nieboskłonu był tak krótki...
.....nadleciały...

by pozostawić po sobie ślad
ślad szybko rozwijającej się technologii
trującej działalności nie tylko człowieka...

...
i się czasem zastanawiam, jak wielu ludzi na to wogóle zwraca uwagę...
na sytuację, gdzie przysłaniane jest nam niebo
zabierane życiodajne promienie słońca
a w konsekwencji zatruwanie wszystkiego, co żyje
gdyż to, co nam sypią nad głowami opada na Ziemię
wnika w glebę
wodę
rośliny
zwierzęta
...no i w nas, ludzi - niby mądre istoty...phi...
niektóre zwierzęta są mądrzejsze!!
..bo nie trują ani siebie ani innych ot tak, z kaprysu....
.....

PO CO to rozpylają?
odpowiedź jest bardzo wzniosła
..niby to chcą przeciwdziałać globalnemu ociepleniu...
hmmm....


...
kolejna bajka, jaką próbuje się społeczeństwu wcisnąć..
i za niedługo pewnie ludzie będą słyszeć w różnych źródłach
że to jest dobre!!! ha!! i że to dla dobra całej ludzkości!!!
i z całą pewnością łykną tą przynętę...
bo któż by włączyć raczył swoje centrum Serca
by odczytać prawdziwy sens tegoż działania...
...a tak to można dalej tkwić w niewiedzy...




właśnie, wiedza....
gdy człowiek pewne rzeczy wie
niestety łatwo nie jest z takim "bagażem" współżyć z innymi
otępionymi informacjami z tv, radia i innych wspaniałych źródeł użyteczności publicznej...
świadomość niesie ze sobą pewne utrudnienia jak się okazuje..
...





geoinżynieria klimatu - proponowane wielkoskalowe modyfikacje pogody w celu wprowadzenia zmian klimatycznych - takie wytłumaczenie i odpowiedź zarazem dostaniemy wpisując w wyszukiwarkę podaną frazę...
..i czy to nie wywołuje w myślącej i czującej osobie pewnego rodzaju niesmaku?
...




osobiście param się tym tematem już długi czas
i mimo iż obyłam się z daną kwestią
nadal budzi się we mnie niedosyt Dobrego w ludziach
czasami smutek, że nie ma nas tylu odważnych
by bronić siebie
swoich bliskich
swoje otoczenie
...



i czekam
czekam na dzień, w którym ku mojej radości przybędzie informacja
że czas eksperymentów na ludziach się skończył
że czas "holocaustu" klimatycznego przestał istnieć
że czas nadszedł na tych, którzy tak jawną krzywdę wszystkim istnieniom na Ziemi wyrządzali
że czas radosnego życia każdej istoty został przywrócony
....





Jak myślicie, nadejdzie taki dobry czas?
Czas w którym my, jako ludzkość, będziemy w końcu WOLNI?

Zdjęcia zostały wykonane w dniu dzisiejszym (poniedziałek, 03.08.2015)
Zjawisko chemtrails widuję można by rzec codziennie, zdarza się, ale to bardzo żadko, że zawita taki dzień, gdy można się cieszyć naprawdę czystym niebem, rześkim powietrzem. W ubiegłym roku w miesiącach jesienno-zimowo-wiosennych przez dobrych kilkanaście tygodni niebo było przykryte tą specyficzną zawiesiną, która nie przepuszczała promieni słonecznych - było szaro buro i ponuro, a do tego bardzo pesymistycznie.
Od jakiegoś czasu dokumentuję to, co się nad głowami naszymi wydarza i postanowiłam posyłać te informacje dalej, by zwrócić uwagę większej ilości ludzi na to, co nam funduje rząd (i nietylko;)

WIEM, Drogi Czytelniku
że ten wpis może wywołać w Tobie burzę albo i huragan rozpierzchłych myśli...ale może to posłużyć do poznania prawdy, czegoś wobec czego gdy wspólnie staniemy - zwyciężymy:) ..bo w jedności tkwi siła:) i gdy nas, wiedzących, będzie więcej niż "rządzących" i "sterujących" - radosnym krokiem, a może nawet biegiem:) wkroczymy w nową, lepszą i zdrowszą Przestrzeń jaką sami przed sobą otworzymy:)
Przyłączasz się?:)

poniedziałek, 20 lipca 2015

Medytacja...czym jest dla Ciebie?:)


Medytacja
wzniosłe słowo
nadużywane ostatnimi czasy
każdy widzi ją przez swój indywidualny pryzmat doświadczeń
programów
najczęściej narzuconych wbrew własnej woli;)
często znaczenie jej dla niektórych mylnie postrzegane jest jako pewna forma religii
jako jej nieodzowna część
rytuał;)

czym jest dla mnie?
czasami ciszą
czasami niemyśleniem
czasami jakąś czynnością

..i myślę, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi
takiej sztywnej regułki
która nadaje cechy tejże "czynności":)
choć zapewne znajdą się wspólne cechy

..bo dla każdego jest ona czymś nieco innym
i bardzo dobrze!
bo każdy z nas jest inny
wyjątkowy
niepowtarzalny
zatem
i medytacja niechaj taką będzie:)




a co dla Ciebie oznacza to słowo?
korzystasz z takiej formy "spokojności"?:)
a może chcesz się podzielić swoją przygodą z medytowaniem?

zapraszam do napisania:)

sobota, 18 lipca 2015

Przyjemnego odpoczynku:)


..gdziekolwiek jesteście
gdziekolwiek będziecie...

..bo wcale nie trzeba wyjeżdżać
by móc odpocząć:)

..można przysiąść na trawie
zamknąć oczy..
...i już:)

..można przenieść się siłą wyobraźni
właściwie w każde miejsce..
...nie tylko na Ziemi;)


..zatem przyjemnego trwania...
...doceniania tego co jest
w zasięgu w Teraz:)


pozdrawiam cieplutko<3

środa, 1 lipca 2015

Ulotność...


Ulotne chwile, myśli, spojrzenia...
Ulotne Życie...

Czy coś znika po to, by zrobiło miejsce na Nowe?
Możliwe...

Czy tak cenne chwile, którymi otulamy się niczym koronkowym szalem,
są przez nas dostrzegane...?
Być może.. przez niektórych...

Czy momenty zwątpienia, które również są gośćmi w naszym życiu,
pozostawiają po sobie jakieś znamię...?
Niekiedy...

.....

Ostanie dni mijały wypełnione milionami zamyśleń, jak gdyby otwarła się w przestrzeni jakaś Brama, której przejściu towarzyszą właśnie tego typu kwestie. Miało miejsce również pewnego rodzaju zejście na inny poziom odczuwania, tego niższego wibracyjnie, z którego nie było łatwo wyjść - jak z jakichś okopów;)

Spotykałam ludzi i sytuacje, które będąc niby to "przypadkowe" ukazywały te obszary mojego świata, których jeszcze do końca nie zrozumiałam (i nadal się im dziwię, że takie są;)

Zdarzyło się kolejne rozczarowanie ludźmi... którzy jednego dnia wręcz przekonują mnie o czymś, po to, by następnego zrobić coś zupełnie innego...przeciwnego temu, o czym z taką pasją opowiadali...i to chyba jest dla mnie czymś niepojętym jak na tą chwilę...wiem, że ludzie mogą zmieniać decyzje, robią to codziennie, ale w tak mocnych kwestiach to chyba żart jakiś.
Właśnie, żart:)
..i mogłabym się z tego po prostu śmiać i już:)
..bo to o czym piszę, nawet mnie nie dotyczy bezpośrednio, tylko kawalątkiem zahacza;)
I jak tu rozmawiać z kimś, skoro nie wiadomo czy ta osoba mówi to, co naprawdę czuje, czy za chwilę nie zmieni zdania...to ja dziękuję takiej istocie za wspólne spędzanie czasu, bo ja nie mam ochoty na takie banialuki....

Więc kolejne doświadczenia - pożegnania.
I dobrze:)
Człowiek się uczy całe życie przecież;)

Dużo by pisać.
Ale..
...może już skończę ten temat;)
bo....
świat jest o wiele piękniejszy niż nasze wyobrażenia o nim:)




Pozdrawiam lipcowo-urodzinowo:)
..ten miesiąc niezmiennie kojarzy mi się ze świętowaniem, a dnia 12 już w szczególności:) hihi:))) i może dlatego właśnie juz od samego początku miesiąca spotykają mnie niespodzianki - dzisiaj przyszedł mail z informacją, że wygrałam dwie książki w konkursie comiesięcznym u Agnieszki:))

czwartek, 11 czerwca 2015

Pozdrowienia ślę...

..z mojego cieplutkiego zakątka:)




..z przemyśleń:
"Kropla drąży skałę"
Masz taką kroplę?
Co u Ciebie wydrążyła?

***

Serdeczności dla Wszystkich <3



poniedziałek, 1 czerwca 2015

Witajcie Radośnie:)

..i z uśmiechem:)

Kochane zaglądające do mnie Istotki, opowiem Wam dzisiaj co takiego ciekawego wydarzyło się u mnie w miniony weekend:) a działo się wiele, na wielu płaszczyznach, oj tak:)



W Krakowie odbył się "Alternatywny Festiwal zdrowie-rozwój-wiedza", na którym miałam szczęście gościć:)
Duża porcja solidnej wiedzy fachowców w swoich dziedzinach dostarczała pięknej dawki informacji, którą można było wziąć ze sobą lub nie, to zależało od każdego indywidualnie, a jako że ja i mój B. od dawna drążymy te alternatywne tematy i wiele z nich już było nam doskonale znanych, nie wybałuszaliśmy oczu ze zdziwienia;) hihi:))
Faktem jest, że na taki festiwal nie przyszli ludzie jak to się mówi prosto z ulicy. Byli tam ludzie których zamiłowanie do owej tematyki jest czymś całkiem naturalnym, i bardzo mnie ucieszył fakt, że jest tych ludzi już nie tylko garstka:) jest ich coraz więcej!!!:) hurrrra!!!!:))))))

Program obejmował wiele pozycji (m.in. diety lecznicze, joga, medytacje, psychografologia, huna, psychosomatyka, relaks, ajurweda, coaching, ukryte terapie.....) więc trzeba było się zdecydować co wybrać, bo równolegle odbywały się inne wykłady i warsztaty.

WIĘC....
Zaczęliśmy w sobotę od wykładu Dionizego Pietronia, którego temat brzmiał "Elektrosmog - współczesny zabójca"
Cyt:
"Elektrosmog, zwany cichym zabójcą XXI wieku jest niewidoczny.
Prawda stała się zakładnikiem pieniądza. Mimo, że wiedza o szkodliwości pól elektromagnetycznych istnieje od dawna, jest obecnie - wraz z dynamicznym rozwojem technologii bezprzewodowych - skrzętnie zatajana. Niezależne opracowania pokazują związki ekspozycji na takie pola z zachorowaniami na przewlekłe choroby, w tym nowotwory.
Źródłami pól elektromagnetycznych mikrofalowych są m.in. radary, maszty przekaźnikowe telefonii komórkowej, radiowy internet, WiFi, routery, telefony bezprzewodowe (DECT), smart meter, czujki alarmowe i wiele innych. Szczególnie istotne jest zabezpieczenie przed takimi falami sypialni jako miejsca regeneracji organizmu."

Ludzie nie są świadomi tego gąszczu fal, w którym na co dzień wręcz pływają i ...podgrzewając sobie jedzenie w mikrofalówce nie dość że zabijają wszystkie pożyteczne w nim składniki odżywcze, to jeszcze będąc w jej bliskim sąsiedztwie ładują swoje komórki niesprzyjającymi im częstotliwościami....ehh.
Osobiście nie posiadam mikrofali, jakoś nigdy nawet nie czułam takiej potrzeby, a wręcz mnie od niej odpychało, widocznie podświadomie czułam, że to nic dobrego;)

..ale to nie tylko mikrofalówka jest źródłem tychże zabójczych promieni....każdy z nas ma telefon komórkowy, niekiedy bardzo blisko swojego organizmu - noszą go niektórzy w kieszeniach spodni, albo tuż przy sercu(!) ..a jeszcze inni kupują taką "zabawkę" swoim dzieciom by było "na czasie"...i tacy ludzie gdyby wiedzieli, jaką krzywdę wyrządzają tym małym istotkom tymże super prezentem -  zapewne nie kupowali by im tego...

Ach, ten temat jest bardzo długi...
i szeroki...
...i głęboki;)
Gdyby ktoś chciał posłuchać wypowiedzi Dionizego
to wystarczy wpisać Jego imię i nazwisko w google
- szybko się znajdzie kilka kanałów,
np w Niezależnej Telewizji NTV.
Ma też swoją stronę lifeanew.pl.
B a r d z o    c i e k a w y    c z ł o w i e k :)


Po Dionizym nastała pogadanka;) pt. "Tresura Matrixa" Andrzej Krystaszek, Oleg Pawliszcze. No chłopaki w bardzo wesoły sposób traktują o ...Matrixie właśnie, o tym naszym Matrixie, w którym żyjemy. Też mają swoje filmiki na YT.


Następne wydarzenie: Wiedza alternatywna - wczoraj i dziś.
Była to dyskusja panelowa partnerów Festiwalu reprezentowanych przez Renę Marciniak-Kosmowską - wydawcę i redaktor naczelną "Czwartego Wymiaru", Janusza Zagórskiego z Niezależnej Telewizji PL NTV i specjalnych gości.
Myślę, że już wkrótce będzie można sobie wysłuchać - obejrzeć nagrania w NTV (nie tylko tego oczywiście, bo Janusz wiele nagrywał na Festiwalu, więc spokojnie można będzie sobie w zaciszu domowym wysłuchać, jakby to kogoś zainteresowało).


Potem był K O N C E R T....
..............................................
..............................................
......niesamowita i wyjątkowa uczta dźwięku....
Koncert na kosmiczny Hang, czakralne misy kryształowe i inne magiczne instrumenty - Krzysztof Lottig Sound Love Medicine

Przeżyłam podczas tych niesamowitych chwil coś wyjątkowego.... tego się nie da ot tak po prostu opisać słowami;)
Napiszę tylko, że każdy milimetr mojego ciała był tym dźwiękiem, ciało doznawało podróży w sobie, jednocześnie będąc jednością ze wszystkim i wszystkimi.... tak, to bez wątpienia wydarzenie, które polecam każdemu, bo dźwięki mają szczególną moc, a TE które są wydobywane przez człowieka który robi to z Sercem - to istna magia, uczta dla Duszy i Ciała:)
Coś wspaniałego, naprawdę:)

Przestrzeń Serca to świat, który pozwala nam na wędrówki tak dalekie....ale jednocześnie tak bliskie...:)



Na zakończenie sobotniego wieczoru odbyło się spotkanie sympatyków Niezależnej Telewizji NTV z Januszem Zagórskim. Oj długa pogadanka - spowiedź Janusza:)) ale też pewne sugestie od oglądających NTV, rozmowy, wyjaśnienia, wskazówki...
Fajny klimat:)


...a    w    n i e d z i e l ę...
o mało się nie spóźniliśmy na wykład Romana Nachta "Medycyna holopatyczna - nowa gałąź XXI wieku".
Roman to super gość:) Człowiek o niesamowitej wiedzy zdobytej na bazie swoich własnych doświadczeń. Człowiek, którego tak przyjemnie się słucha, że czas nagle zanika:) Polecam Jego wypowiedzi - w NTV jest sporo wywiadów z Romanem.
Czytaliśmy Jego książki, słuchaliśmy rozmów, ale jednak to nie to samo, co ujrzeć osobiście tego tak radosnego człowieka:)
Bardzo się cieszyliśmy z tego powodu:)

Później miał jeszcze jeden wykład pt. "Zwalczające się nawzajem sekty manipulują naszą świadomością". Też został nagrany przez Janusza, więc pewnie w niedalekiej przyszłości będzie można go sobie odsłuchać:)
Roman wiele przeżył, zatem Jego słowa nie są jakąś tam pustą opowiastką czy przypuszczeniami. Jest żywym przykładem tego, o czym mówi:)

Wykład Ryszarda Gąsierkiewicza pt. "Core Transformation. Metody docierania do istotnych i podstawowych zasobów tkwiących w nieświadomości oraz techniki wykorzystania ich w rozwiązywaniu problemów" również przyciągnął wielu chętnych słuchaczy.

*********************
*********************

Czułam się w ten weekend
jak gdybym się przeniosła w inny świat...
bo każdy kogo tam choćby tylko mijałam,
miał już rozwiniętą świadomość - to dosłownie dało się odczuć:)
Świadomość tego, co się wydarza wokół nas,
tego, jak można w alternatywny sposób sobie pomóc...to piękne:)
Można było poczuć rezonans między ludźmi:)



Niestety, dzisiejszy dzień dowodzi, że istnieją dwa równoległe światy;) Ten teraz tu, wśród ludzi, którzy nie rozumieją, że
można inaczej
lepiej
mądrzej
....nie są otwarci na NOWE, którzy lubując się w tym żywocie pełnym tej ich smutnej rzeczywistości, nawet nie dopuszczają myśli że istnieje coś lepszego po drugiej stronie medalu, że nie jest do końca tak, jak to pokazują w mediach głównego nurtu, że narzucone im prawdy nie są ich prawdami......bo są narzucone właśnie!! ..a oni w swych hipnotycznym czują, jakby to było naprawdę, jakby te zapodawane myśli i uczucia były ich własnymi.

...a można by tak uśmiechnąć się do życia i czerpać z niego tylko to, co najlepsze - poprzez zmianę w myśleniu:)
..ja się uśmiecham bardzo szeroko:))))


Moi Rodzice, choć jeszcze nie sędziwego wieku, nie są otwarci na tego typu alternatywne podejście do rzeczywistości, jaka ich-nas otacza. Niekiedy wręcz śmieją się z takiego podejścia...i to chyba dla mnie jest jeszcze doświadczenie, którego nie przepracowałam do końca, bo skoro mam z tym "przygodę" to znaczy, że mam się z tej Przygody czegoś nauczyć, prawda?:)
Zatem podejmuję wyzwanie:))) i czerpię naukę ze wspólnego obcowania;)


Wiem, że mój wpis okazał się długim wpisem, zatem dziękuję tym, którzy dotrwali do końca:) dziękuję:)

sobota, 2 maja 2015

Nawiązując



..po trosze do ostatniego mojego wpisu, chciałam Wam pokazać/przedstawić pewną postać, kogoś, kto wiele przeszedł i nie złamał się, nie odpuścił, a wręcz odwrotnie - te zdarzenia dodały mu siły do dalszej drogi. Doświadczył łagodnie rzecz ujmując "przykrości" i jakby na to spojrzeć z tej innej strony, to dzięki tym właśnie wydarzeniom podjął działania, które doprowadziły go do dnia dzisiejszego.



Oglądnęłam kiedyś wywiad z tym człowiekiem, a niedawno, bodajże dwa dni temu konferencję,
podczas której przedstawiając swoją książkę opowiadał
bardzo ciekawe rzeczy....



Pokrótce powiem tylko tyle, że sprawa dotyczy sfery krajowej, co to stojący na czele naszego Państwa "ciekawego" czynili i nadal czynią.

Dodam jeszcze, że nawet nie przypuszczałam, że tego typu sprawy mnie zainteresują, bo raczej stronię od takich tematów (ogólnie politycznych) ale coś mi szepcze, że nie tylko mnie to zainteresuje...a nawet więcej - skoro to przyciągnęło i zatrzymało moją uwagę, to zdaje się nie jest to jakiś tam błahy temat...tak czuję i dlatego właśnie postanowiłam się z Wami podzielić / podać dalej, przypadek tego człowieka >>TUTAJ<< 

Jeśli poczujecie, że chcecie, śmiało dzielcie się dalej tymi informacjami. Myślę, że wiedza może nam tylko pomóc:)


R e f l e k s j a...
Skoro ten człowiek, mimo tak wielkiego naporu MÓGŁ coś zrobić - my także możemy:)
Powtórzę z poprzedniego wpisu - możemy być zmianą jaką chcemy widzieć w świecie:)

Życzę nam wszystkim Świadomego Teraz:)