piątek, 19 lutego 2016

niedziela, 14 lutego 2016

Serdecznie:)


Witam Was Moi Drodzy bardzo Serdecznie:)


..i to dosłownie:)


Dni płyną leniwie
powolutku..
...gdy tylko słońce wyjrzy
człowiek biegnie łapać jego promienie...




Można je złapać..
zacisnąć w garści...
..by zatrzymać na dłużej...


..na dni szarymi chmurami przykryte
..na dni, gdzie spojrzeniem w niebo
pytamy: jesteś tam?


Bo są takie dni, gdy potrzeba nam trochę więcej niż zwykle..
cierpliwości - do nas samych, ale i do innych także..
miłości - jak wyżej:)




I gdy przypomnimy sobie w chwilach zwątpienia
że mamy w garści promienie słońca
możemy otwierając zaciśnięte dłonie
wylać z nich światło miłości
..na siebie...
..na wszystkich/wszystko wokół...



..to światło popłynie prosto z serca
którego przekaźnikiem bądą nasze dłonie...


Nie wahajmy się użyć swoich promieni!!!
One mają wielką moc!
Potrafią czynić cuda!:)
..bo...otwierają inne serca..
bo...wlewają w nie dobro..
bo..wywołując serdeczne wibracje
są w stanie nawet najbardziej kamienne
zimne serce
zalać gorącą falą miłości:)


Miłość to piękne uczucie:)


..i czasami by ją zauważyć
trzeba po prostu pobyć w ciszy:)
..bo zdaje się tylko tam mieszkają
te prawdziwe uczucia
z którymi każdy przyszedł tutaj na tą Planetę:)
..lecz niestety nie każdy potrafi z nich mądrze korzystać..






***
To były myśli chwili:)
***

...a teraz kilka słów kilka o co chodzi z tym niebieskim sercem:)
Jakiś czas temu zaczęłam zajmować swe ręce szydełkiem (co pewnie już wiecie;)
..i gdy upatrzę jakiś motyw, to działam czasami bez przerwy;) ot taki można by powiedzieć bzik;)
Więc kiedyś kiedyś kiedyś...
zapragnęłam wyczarować szydełkiem
mięciutkie
cieplutkie
przyjemne w dotyku
przyjemne dla oka;)
..serce:)
..i jak się okazało szybko można znaleć wzór w necie
(a nawet nie jeden;)
...
..i tak oto powstawały małe i większe serca.
Jedno z nich jest szczególne, to właśnie, które tutaj prezentuję.
Szczególne, bo powstało na moje pierwsze w życiu wyzwanie blogowe:)))
Szczerze powiem, że jakoś nie lubię tego słowa "wyzwanie",
kiepsko mi się kojarzy...no i jest rywalizacja, za którą też nie przepadam...
..więc dlaczego u licha postanowiłam wziąść udział?
No właśnie...
A no po to, by zrobić coś inaczej niż zwykle:)
By wyjść za swoją "strefę komfortu" - jakby to rzekli NLPowcy;)
Tak, właśnie dlatego:)
..więc idę;) haha:) z uśmiechem nawet:))))

Zatem przystąpię do spełnienia warunków.
TUTAJ link do wstążeczek szyfonowych,
które zakupiłam w sklepie Creative Hobby
Zabawa ma miejsce TUTAJ

***

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie:)
..i wszystkiego co Dobre życzę na każdy
wypełniony słońcem Serca
dzień:)





niedziela, 7 lutego 2016

Czy spotkaliście się z...


...jakimś sposobem oszustwa poprzez internet?

Dzisiaj właśnie - mimo że coś we mnie mówiło  "nie rób tego!":) wysłałam sms-a na podany na pewnej stronie numer by otrzymać kod do udostępnienia filmu online (na stronie filmyonline123) ..i co się okazało? Z konta zniknęło mi 31zł:))) hahaha:)))

Nauczka nr 1 - zawsze słuchaj się wewnętrznego głosu:)

Nauczka nr 2 - nie rób nic na siłę:)
Nauczka nr 3 - jeśli coś idzie opornie - zrób coś innego (albo nie rób nic;)
:)))

Z drugiej jednak strony...
gdybym miała się wybrać do kina, to po zliczeniu wszystkich kosztów wyszło by i tak o wiele więcej;)
..wszak to niezmienia faktu, że ktoś robi niezłą kasę na takich łatwowiernych ludziach:)
..i jeszcze jedno:)
Po tym zajściu jeszcze raz szukałam informacji na temat filmu,
który to jest niby z fajną obsadą...
..i jak sie okazało (po obejrzeniu kilku zwiastunów)
byłaby to strata czasu, po prostu:))))

Reasumując - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:))
..ale jakby ktoś chciał obejrzeć film to z pewnością niech nie korzysta ze strony filmyonline123. :)

A Wy miewaliście tego typu przygody "w sieci"?:)


Zmiana tematu:)
W poprzednim poście pytałam o nazwę minerału, którego zdjęcie zamieściłam.
"incognito" podała poprawną odpowiedź, a jest nią Labradoryt.
Kilka ciekawostek o jego właściwościach Wam tutaj przytoczę.

"Labradoryt jest kamieniem mistycznym, pomagającym w połączeniu się z osobistym przeznaczeniem i odnalezieniu swojej drogi życiowej. W dawnych czasach był używany przez ludzi zajmujących się alchemią i białą magią (wicca). Jest to zdecydowanie kamień mocy - jego energia uwalnia ludzi od dręczących myśli, w zamian za to dając dostęp do odwagi, oryginalności i jasności umysłu. Polecany szczególnie dla osób, które szukają swojego powołania, najlepszej dla siebie pracy lub chcą przywrócić pasję i pewność w podejmowaniu decyzji. 
          Osobom rozważającym nowe pomysły labradoryt pomaga wejść w energię dziecięcego entuzjazmu i pracować z zapałem nad realizacją zadania. Osobom mającym poważny problem labradoryt ułatwia głębokie połączenie z własnym wnętrzem, aby tam uzyskać odpowiedź i rozwiązanie".
źródło magicznagaleria.pl

Życzę przyjemnego tygodnia:)
Niechaj obfituje w Radości!
Niechaj każdy jego dzień będzie nowym początkiem:)
..i niech te początki będą przez nas dostrzeżone i dobrze spożytkowane:)







sobota, 6 lutego 2016

Mam dla Was...


...fotozagadkę:)

Jaki to minerał?




..i pamiętajcie, że nawet w najmniejszej kałuży odbija się słońce:)

Życzę Wam radosnej niedzieli:)

piątek, 5 lutego 2016

Dzisiaj..



..pojechałam do małego miasteczka z młodym człowiekiem, z którym to dawno nie miałam okazji wspólnie pobyć. Bardzo przyjemnie spędzilismy te kilka godzin.
Idąc przez miasteczko z uśmiechem, spoglądając na ludzi (w większości jednak z niezbyt radosnym obliczem) doceniłam te chwile, gdzie z pełną świadomością tego, że właśnie czuję radość z zaistniałej sytuacji (ogólnie z tego, co jest w danej chwili:) poczułam wręcz namacalnie Dobro, jakie na mnie spływa:)

Czy to Szczęśliwość?
Czy to Świadomość Chwili?
Czy to jedno i drugie?:)


Jakże często ludzie biegnąc przez życie zapominają o tak zwykłych zdawało by się drobiazgach, jak na przykład docenienie tego, że idę, że idę z kimś, że mam tą możliwość współistnieć w danej chwili z drugą Istotką:)
..że mam oczy i widzę wiele pięknych rzeczy, niektórych stworzonych zdolną ludzką ręką, niektórych stworzonych przez Matkę Naturę...

I w tymże podniosłym nastroju kierując się w stronę kwiaciarni ujrzałam maszt. Maszt telefonii komórkowej umieszczony na szkole(!) rozmiarów niemałych.. I wiecie co? Nie było tak jak kiedyś, że mnie to nieco wyprowadzało z równowagi, nie, nie tym razem:) zapewne dlatego, że człowiek w tych wyższych energiach wibruje na innych częstotliwościach, do których dostępu nie mają te niższe, mniej pożyteczne;)


Czy spotkał się ktoś z Was z informacjami na temat masztów?

Mam na myśli takie anteny przekaźnikowe, które ostatnimi czasy rosną jak grzyby po deszczu na dachach budynków (szkoły, urzędy, szpitale (!!) ale i domy jednorodzinne -to chyba najgorsza lokalizacja). Sporo ich jest też w polach, zazwyczaj po dwie sztuki w pobliżu siebie (tak tak, to zapewne dla towarzystwa;)

Jest bardzo dużo informacji na ten temat, niestety ani trochę sprzyjających.
Po pierwsze pragnę nadmienić, iż ludziom jest naiwnie wmawiane (i ze skutecznością!) że to dla polepszenia zasięgu ich telefonów komórkowych:)))) prawda, że to takie ..potrzebne?:))) Mhmhmmm..
Po drugie - wogóle się nikomu nawet nie wspomina, że to może wywierać jakikolwiek, choćby minimalny wpływ na zdrowie (nie tylko ludzkie przecież!).
Po trzecie, ludzie widzący pieniądze i nimi zahipnotyzowani wyłączają myślenie (i to umysłowe i to z serca płynące).
...
Czy zdajecie sobie sprawę, jak niszczące częstotliwości wysyła taka antena?
Strach pomyśleć, co się dzieje w mózgach istot stale narażonych na działanie tych częstotliwości...i dalej, po kolei wykańczane są kolejne układy...organy...pojawiają się schorzenia trudne do zweryfikowania...raki i inne "dobra"...

Całe szczęście jest coraz więcej takich, co zdając sobie sprawę z działań owych anten robią szum (chociaż może jeszcze mało słyszalny dla ogółu..)

..lecz te anteny to tylko jedne z wielu "ulepszeń technologicznych" jakie zostały ludziom podarowane...


Kochani, temat ma bardzo szeroki zakres. Przedstawiam Wam osobę, która w sposób bardzo klarowny potrafi opisać zagadnienie, o którym tutaj nadmieniłam. Zapraszam na obejrzenie wystąpienia Dionizego Pietronia pt. "Elektrosmog - współczesny zabójca" (wykład na Alternatywnym Festiwalu w Krakowie 2015r).


Szczerze polecam zapoznanie się również z innymi
wykładami/wywiadami z Dionizym Pietroniem.

czwartek, 4 lutego 2016

Coś na poprawę nastroju:)

..a co to takiego?
Gorąca czekolada:)

A oto przepis:
* mleko ryżowo-kokosowe (najlepiej bio:)
* surowe kakao w proszku (najlepiej fair trade:)
* prawdziwa laska wanilii
* chwila dla siebie:)

Przygotowanie jest banalnie proste i szybkie zarazem,
więc w mig w miarę potrzeby można sobie dogodzić:)

- podgrzewamy mleko do ok 70stopni Celsjusza
- dodajemy ziarenka zeskrobane ze środka wanilii
- w kubeczku rozpuszczamy kakao (w letniej wodzie)
- dodajemy do mleka i już:)

*jeśli ktoś lubi bardziej gęste można dorzucić troszkę śmietanki kokosowej
*jeśli ktoś lubi bardzo słodkie niechaj sobie dosłodzi czym lubi
(osobiście nie słodzę bo słodyczy jest jak dla mnie w sam raz - od kokosu)
*kakao można sobie dawkować wedle uznania, preferuję dość intensywny smak,
zatem na kubek mleka daję około 2 czubate łyżeczki
*dla zintensyfikowania smaku można dodać zmielone wiórki kokosowe:)


Nie mam zdjęcia tej czekolady, pewnie dlatego, że ten napój zawsze tak szybko znika:)))
Myślę, że warto dodać sobie troszkę magnezu w taką różną pogodę,
więc POLECAM z czystym sumieniem taką formę doładowania:)

..ale żeby nie było tak bez zdjęś...dodam zdjęcie Kokosa:)
..i nie ma On nic wspólnego ze spożywanym napojem,
jedyne co ich łączy to nazwa jednego ze składników:))



***




środa, 3 lutego 2016

Czy czujecie?:)



***
..czy czujecie w jakim tempie
zmierza do Was Wasze Szczęście?:)
..czy jesteście gotowi je przyjąć?:)
..czy z otwartym Sercem
go oczekujecie?:)
.....
...
.



***
Z życzeniami spełnienia Waszych Szczęść:)